20:25

AA Etnic Nature: krem do rąk i krem do stóp, moja opinia.

W dzisiejszych czasach krem do rąk jest kosmetykiem tak samo chodliwym jak mydło czy żel antybakteryjny. Dzieje się tak z prostej przyczyny: dobrze nawilżone ręce zachowują swoją naturalną barierę ochronną od drobnoustrojów i innych patogenów. Skóra wysuszona, popękana i szorstka nie może ochronić nas przed szkodliwymi czynnikami i wtedy łatwiej nam coś przenieść na rękach. Jeszcze w czasach mojej pracy w laboratorium, gdzie noszenie rękawiczek ochronnych i ciągłe stosowanie płynów dezynfekujących mogło zniszczyć skórę w kilka dni, byłam przyzwyczajona ciągle mieć pod ręką dobry krem odżywczy. W normalnym życiu nie mam problemów z suchością dłoni, ale dzisiejsze czasy do normalnych nie należą.
AA Etnic Nature Krem do rąk z olejem arganowym. Ta seria marki AA była edycją limitowaną specjalnie dla Sieci sklepów Biedronka. Ale w Rossmannie można znaleźć krem tej marki w nieco innej tubce ale z identycznym składem. Muszę przyznać, INCI nie powala swoim bogactwem. Jest tu mnóstwo, moim zdaniem, zbędnych substancji. Skład mógł by być krótszy i prostszy, minus dla marki. Plastikowe opakowanie na klik zawiera 75 ml kremu. Konsystencja jest średnio gęsta, więc krem łatwo wydobywa się z tubki, ale nie jest zbyt płynny, by rozpływać się na skórze. Zapach jest lekko cytrusowy, ale nie utrzymuje się na skórze. Patrząc na etykietę spodziewałam się czegoś bardziej orientalnego.
Mimo słabego składu, działanie kremu ocenia pozytywnie. Kosmetyk szybko się wchłaniał, pozostawiał wyczuwalną warstwę ochronną, ale to nic tłustego i lepkiego. Jest to ważna cecha jeśli pracujecie z dokumentami i nie chcecie zostawiać tłustych plam po kremach. Skóra była ładnie odżywiona, miękka i delikatna w dotyku, efekt utrzymywał się do pierwszego mycia, ale ja teraz używam mocniejsze mydła do mycia dłoni, a i żele antybakteryjne też są w częstym użyciu, więc nic dziwnego. Uważam, że ten krem spełnia swoje zadanie, kosztuje niewiele, więc nadaje się do codziennego użytku, choć trzeba przyznać, że przegrywa z kremami L'Occitaine.
AA Etnic Nature Krem do stóp z olejem arganowym. Mała niespodzianka, krem do rąk i wersja do stóp ma niemal identyczny skład, więc i bardzo podobne działanie. Dla skóry niewymagającej kosmetyk pasuje idealnie: odżywi, zmiękczy skórę. Niestety, moje stopy potrzebowały czegoś więcej. Lubię kremy na bazie mocznika, masła shea i masła kakaowego, które dają dużą dawkę odżywienia, minimalizuje powstawanie zrogowaceń i odświeżają. Ten krem do takowych nie należy, spisze się tylko na bardzo zadbanych stopach, które zawsze są mięciutkie jak pupcia niemowlaka.
Kremy z serii Etnic Nature w składzie nie mają aż tak dużo natury, do tego nie działają jakoś nadzwyczaj dobrze. Przeciętne kremy dla skór niewymagających. Jeśli właśnie takie posiadacie, to można się skusić. Albo gdy kremy do rąk schodzą u Was masowo i zawsze warto  mieć jakiś pod ręką, to też może to być dobry wybór. Ja jednak na kolejne opakowania się nie skuszę.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Copyright © 2016 Stazyjka , Blogger