17:10

#za15trzydziestka Cz. 1 - wprowadzenie.

Ale patetyczna nazwa! Chyba przesadziłam z powagą. Choć jeśli mam być szczera, to zapowiada się niezła zmiana. Trzydzieści lat, to brzmi poważnie. Już nie jesteś małolatą, którą można pomiatać. Już trochę pożyłaś, coś tam wiesz i umiesz, coś tam osiągnęłaś. Fajnie, gdy jesteś świadoma swojego ciała, jesteś szczęśliwa od bycia sobą i ze sobą. Ja niektórych kwestii jeszcze muszę się nauczyć. Dlatego wymyśliłam projekt "Za piętnaście trzydziestka". Bo właśnie dziś jest ten moment, gdy równo za piętnaście miesięcy wybija moja Trzydziestka.

Jak to wymyśliłam?


Potrzeba zmian, szczególnie tych wewnętrznych powstała z różnych powodów. Po pierwsze, by nie mieć żalu, że moje życie toczy się nie tak, jak to sobie wymarzyłam. By nie mieć pretensji do samej siebie i innych, że coś idzie nie po mojej myśli. Po drugie, często w pracy nie byłam traktowana poważnie. Czasem moja wiedza i umiejętności były negowane, bo "co ona może wiedzieć?" Było to po części wynikiem mojego nieco dziecinnego zachowania, sposobu wyrażania się czy nawet głosu, który jest nieco za wysoki, przez co często nie jest traktowany poważnie. Po trzecie, pewne wydarzenia w moim życiu odebrały mi wiarę w siebie. Muszę wyleczyć z tych przeżyć i zaakceptować, że poniosłam w życiu porażki. Ale że to nie koniec świata i 99% ludzi absolutnie nie interesuje, że mi się coś nie udało, a ja ciągle przejmuje się, że co pomyślą inni. Chyba każda osoba słyszy w swoim otoczeniu, że jej pomysł nie wypali, że coś robi źle, a czasem nawet, że jest głupia. Nie jestem pod tym względem wyjątkowo, ale muszę nauczyć się przepuszczania tych słów mimo uszu i nie brania tych słów do serca. Bo często jest tak, że rozumem wiem, że ta osoba absolutnie nie ma racji i nie prawa na podcinanie mi skrzydeł, ale mimo to, potrafię godzinami przejmować się i zaczynać wątpić w swoje siły.
Po czwarte, to chęć dążenia za głosem własnego serca. Często moje pomysły są odbierane jako kolejne zachcianki lub komentowane słowami: "Co ona to znowu wymyśliła? Nie może żyć normalnie?" No właśnie nie mogę i nie chcę. I od teraz ma być po mojemu. Tu nie chodzi o egoistyczne "chcę zwiedzać świat i zostawiam moją córkę a sama jadę w Himalaje". Tu chodzi o to, że jeśli mam w planach robienie kolejnego kursu, to go robię. Chcę pomalować ściany na szaro, no to tak robię. Chcę rozwijać moją pasję, to poświęcam na to czas kosztem sprzątania.

Co teraz zrobię?

Nie będzie teraz jakiś radykalnych zmian: nie zostanę brunetką, nie przejdę na veganizm, nie zrobię cycków, choć może i wypadałoby. Na początku małe kroki, które są fundamentem. Chcę budować nawyki, które zaprocentują już niebawem i które zostaną ze mną na dłużej. 
W kwestii zdrowia fizycznego mam dwa postanowienia. Pierwsze z nich to unikanie fast food'ów przy najmniej przez cały grudzień. Łatwo nie będzie, bo ostatnio mam fazę na pizzę mrożoną i chipsy. I choć własnoręcznie zrobiona pizza na cienkim cieście z naturalnym sosem pomidorowym nie jest zła, to z chrupiącymi przyjaciółmi definitywnie muszę się rozstać! Drugie postanowienie to regularne rozciąganie. Mój kręgosłup ostatnio odmówił posłuszeństwa, więc muszę o niego zadbać. Miałam już nie jedne podejście do regularnych ćwiczeń, ale teraz mam aż 15 miesięcy, by wyrobić w sobie taki nawyk.
Co dotyczy spraw duchowych/psychicznych, to tu stawiam na regularną modlitwę, która jest moją alternatywą dla modnej ostatnio medytacji. Nic tak korzystnie nie wpływa na mój spokój wewnętrzny i pogodę ducha, jak regularna rozmowa z Bogiem. Ale to kwestie bardzo wrażliwe, więc nie zgłębiam tematu. Jest ważny w moim życiu, wspomniałam o tym i tyle w temacie. Jeśli chodzi o inną ważną kwestią, to jest nią celebrowania chwili. Często skupiam się na tym czego nie mam, czego jeszcze nie zrobiłam, a przecież już tyle mam! Więc kiedy jak nie w grudniu, kiedy wszystko jest takie cozy nie zacząć doceniać radości dnia codziennego!
A więc już wiecie jakie mam plany na grudzień. Habit tracker już wisi na lodówce, więc zaczynam działać! Jak myślicie, wypali? Pamiętajcie, że drugiego dnia każdego miesiąca na blogu będzie pojawiać się kolejna część projektu "Za piętnaście trzydziestka" a na Ig znajdziecie kolejne kwestie do obgadania pod hasztagiem #za15trzydziestka

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 Stazyjka , Blogger