22:50

Top 7 Francuskich komedii na rodzinne wieczory.

Uwielbiam komedie, a francuskie tym bardziej. To niepowtarzalne poczucie humoru, gdzie są wyśmiewane rzeczy, za które w Stanach chyba można trafić do więzienia;) Jeśli można śmiać się z "białych ludzi", to dlaczego nie można zażartować z czarnoskórego czy Azjaty? Albo jeśli żartujemy z Kościoła, to chyba wolno także z innych religii. Francuzi to właśnie robią, w dobry sposób, bez uszczypliwości żartują nad wszystkim i wszystkimi, a najbardziej nad sobą i swoim społeczeństwem. Jeśli lubicie komedie w stylu "Nietykalnych", to zestawienie jest dla Was.
Za jakie grzechy, Dobry Boże! (2014)

Uwielbiam tą komedię, oglądałam chyba z 5 razy! Jest pełna stereotypów o religiach i narodowościach, ostro ciętych dowcipów. Opowiada o historii pewnej rodzinie, Francuzach czczących tradycje, gorliwych katolików i patriotów. Rodzice to taka totalna "stara data", a córki? Wyszły za mąż za Araba, Żyda, Chińczyka. O zgrozo! Cała nadzieja na najmłodszą! Dobrze, że wybrała na męża Charles'a. Zobaczcie co z tego wyszło!
 I znowu zgrzeszyliśmy, Dobry Boże! (2019)
Druga część komedii. Tym razem za mąż wychodzi siostra Charles'a. A jej rodzice trzymają kciuki, by druga połówka kochanej córki był czarny, bogaty i z Afryki. Co się wydarzyło tym razem w tej dziwnej rodzinie? Zobaczcie sami, bo jest nad czym się pośmiać i zobaczyć też siebie w bohaterach tej komedii.
Facet na miarę (2017)
Czy rozmiar ma znaczenie? Gdy jest prawdziwa miłość, to nie ma. Ale jak pogodzić się, gdy twój mężczyzna sięga ci do ramienia? Film ma w sobie potrzebną delikatność i takt, ale nie jest pozbawiony humoru i smaczku. Do tego, nie tracąc niezbędnej w każdej komedii lekkości, z ciekawością zagląda w głowy swoich bohaterów. Pozytywne wrażenie od filmu, to w dużej mierze zasługa aktorów, którzy z energią i sympatią kreują swoje postaci. Fil bawi i wzrusza, zmusza do refleksji i przywraca wiarę w ludzi i prawdziwą miłość. Coś dla miłośników klasycznej francuskiej komedii.
Jutro będziemy szczęśliwi (2016)
Żyjesz sobie, korzystasz ze swojej wolności, nie masz zobowiązań i zmartwień. I tu raptem dowiadujesz się, że masz dziecko i musisz nim się zaopiekować. Życie wywraca się do góry nogami, jak w takiej sytuacji nie zbuntować się? Przeuroczy, ciepły, pozytywny i radosny film, który na długo zapada w pamięci. 

Czym chata bogata (2017)
Film z całkowitą bezwzględnością zdziera maski demagogom i lewicowym populistom. Fougerole i jego żona są zagorzałymi wojownikami o lepsze jutro. W kółko opowiadają o niedoli klasy robotniczej, choć sami opływają w luksusach. Deklarują poparcie dla emigrantów, mimo, że jedynym obcym, z jakim mają do czynienia, jest ich hinduski służący. Film jest przepełniony ksenofobicznymi żarcikami, pokazane wszelkie stereotypy. Ale autorzy naśmiewają się ze wszystkich na równi: i z Romów i z populistów.

Babcia Gandzia (2012)
Czy dealerem może być zgorzkniała i nieco złośliwa starsza pani? Jak najbardziej! Paulette jest skłócona ze światem, żyje na skromną emeryturę, ale postanawia zmienić swoje życie. Jaki wybiera sposób na zmiany? Staje się największym dealerem narkotykowym w okolicy! Film bawi, a jednocześnie zmusza do zastanowienia się nad zawartymi w nim poważniejszymi tematami. 

Status: Singiel (2018)
Lekka komedia o singlu, który nie ma obowiązków, jest bawidamkiem i lubi imprezy. Lecz pewnego dnia jego nowym współlokatorem staje się piękna Jeanne. Ale nie tylko z nią, ale także z dwójką jej dzieci. Fabula przewidywalna od początku do końca, ale film jest tak lekki, zabawny i niepretensjonalny, że przyjemnie się go ogląda. Na poprawę humoru w sam raz. 

Czy oglądaliście któryś z powyższych filmów? A może macie swojego ulubieńca wśród francuskich komedii? 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 Stazyjka , Blogger