20:36

Moje top 3 wśród masek na noc.

Maski całonocne zdetronizowały te w płachcie. Też są mega wygodne w użyciu, a systematyczne używanie tego samego produktu daje znacznie lepsze efekty niż ciągła zamiana. W swojej kolekcji obecnie mam 8 maseczek i dziś przedstawię najlepsze z najlepszych.

O maseczce marki Derma E Overnight Peel pisałam na blogu już dwukrotnie, ale co ja mogę zrobić, że jest tak świetna! Opakowanie jest na wykończeniu i wiem na pewno, że kupię kolejne. Maska ma świetny skład, jest wegańska i nie testowana na zwierzętach. Jest dość delikatny by mogłam jej używacie także w lecie, a jednocześnie tak skuteczna, że już od dłuższego czasu nie mam większych niespodzianek na twarzy. Używam jej dwa razy w tygodniu na całą buzię omijając okolicę oczu. Efekt: skóra rozjaśniona, gładka i oczyszczona, wydzielanie sebum zmniejszone a zaskórników znacznie mniej.
Glamglow Thirstymud Hydrating Treatment to maska, która jest warta każdej złotówki. Mimo, że nie ma w 100% naturalnego składu, to dobrze działa na moją skórę. Po użyciu maski skóra jest dobrze nawilżona, napięta, tak jakby odżywiona i odnowiona od środka. W dotyku jest miękka i delikatna, a koloryt wyrównany. Maska ma delikatną, nieco żelową konsystencję, która łatwo się wchłania i nie pozostawia lepkiej warstwy. A ten zapach! Lekko kokosowy, mega mnie relaksuje i przenosi myślami na rajską wyspę. Uwielbiam odpoczywać wieczorem z tą maseczką i dobrą książką!
Kosmetyki Organic Kitchen są stosunkową nowością w mojej łazience. Miałam szampon oraz peeling do twarzy, teraz dołączyło kilka innych kosmetyków. Między innymi maseczka, której nazwa tłumaczy się jako "Popołudniowa drzemka". Ma bogaty skład (masło shea, glinkę białą, organiczny jogurt, ekstrakt z papai, olej z orzechów brazylijskich, kwas hialuronowy). Maska ma delikatną konsystencję jogurtu, który szybko się wchłania i ma przyjemny malinowy zapach. A działanie też na medal: nawilżenie, odżywienie, ukojenie skóry (tu się kłania jogurt i olej z orzechów brazylijskich). Kosmetyk nie zostawia tłustej i lepkiej warstwy, więc w upały używa się jej bardzo przyjemnie. Zużycie jest nieduże, bo używana dwa razy w tygodniu przeze mnie i Mamę, zeszło nam ok. 1/10 opakowania, więc kolejny plus.
Używałyście którąś z tych masek? A może chcecie polecić jakiś swój hicior wśród masek na noc?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 Stazyjka , Blogger