14:06

Marka pod lupą: Made by Natures. Nowa polska marka kosmetyków hand made.


Jeśli ktoś pamięta mój stary blog ( w listopadzie świętowałby 5 lat), to dobrze wie, że często wrzucałam tam przepisy różnych maseczek do włosów. Byłam włosomaniaczką, która usilnie dbała o swoje pukle. Nie tylko testowałam mnóstwo kosmetyków, ale także tworzyłam własne mieszanki. Więc nic dziwnego, że ogromną miłością darzę kosmetyki ręcznie wykonane. Przedstawiam Wam nową polską markę, która oferuje świeże kosmetyki z miłością do natury i wykonane z natury.

Made by Natures Peeling do ciała Delikatna Świeżość. Delikatna to ona wcale nie jest, raczej mocno orzeźwiające cytrusowe pobudzenie. Mój mąż zakochał się w tym peelingu i jego zapachu. Jak dla mnie, jest zbyt cytrusowy jak na zimę, ale latem byłby to strzał w dziesiątkę. Ale nie samym zapachem ocenia się kosmetyk. Peeling jest wykonany na bazie cukru, oliwy z oliwek i masła shea. Jako dodatków użyto glinki niebieskiej, stąd ten piękny nietuzinkowy kolor. Także znajdziemy olejki eteryczne z lawendy, limetki, grejpfruta, mięty oraz cytryny. Warto zaznaczyć, że kosmetyki są wykonane dosłownie kilka dni przed ich wysłaniem, więc dostajemy naprawdę świeży produkt, który mam zużyć w ciągu 6 miesięcy.

Peeling jest dość miałki, nie znajdziemy tu tak dużych drobinek cukru, jak na przykład w peelingu śliwkowym MDM. Oznacza to bardziej delikatne ścieranie, a miłośnicy bardziej „lightowych” peelingów będą zachwyceni. Oliwa z oliwek i masło shea pozostawia na skórze tłustą warstwę. Ja akurat takie peelingi lubię, bo wtedy czuję, że moja skóra jest nawilżona i nie muszę już sięgać po balsam do ciała. Jedynym minusem tego kosmetyku jest fakt, że barwi wannę na kolor niebieski. Wszystko za sprawą glinki. Niestety, ale usunięcie tych niebieskich zacieków nie jest sprawą łatwą. Chętnie sięgnęłabym po kolejne opakowanie tego peelingu, ale już bez dodatku glinki, bo patrząc jedynie na skład i działania, to kosmetyk jest jak najbardziej godny polecenia.

Made by Natures Balsam do demakijażu do cery problematycznej. W okresie jesienno-zimowym chętnie sięgam po kosmetyki do demakijażu na bazie olejków. Balsam marki Made by Natures ma świetny skład: masło shea, masło mango, olej z pestek winogron, olej rycynowy, olej laurowy, olej z nasion czarnuszki, olej tamanu (uwielbiam!), olej rozmarynowy, olejek z kwiatów pelargonii. Balsam ma przyjemny, lekko miodowy zapach i konsystencję podtopionego masła, które łatwo rozprowadza się na skórze. Balsam powinniśmy zużyć w przeciągu 12 miesięcy. Zważając na jego wydajność, jest to termin niezbyt wygórowany, powinniśmy się wyrobić. Balsam spisał się u mnie na medal. Jest bardzo delikatny dla skóry, jednocześnie świetnie radzi ze zmyciem nawet ciężkich podkładów czy koreańskich kremów BB. Mimo ostrzeżenia producenta, że nie należy go używać do demakijażu oka, ja zmywam za jego pomocą także maskarę i eyeliner. Nie powiem, tworzy pandę, ale warto zaznaczyć, że wodoodporny eyeliner świetnie schodzi z linii rzęs. Jedno pociągnięcie wacikiem z płynem micelarnym, i oko jest czyste. Żadnego pocierania i rozciągania skóry. Mnie ten balsam nie podrażnia a oczy nie są zamglone. Patrząc na działanie i wydajność kosmetyku, uważam, że jest to jeden z lepszych kosmetyków z danej kategorii dostępnych na rynku.

Made by Natures mydło Niemowlaczek. Bardzo delikatne mydełko o miodowym zapachu, wykonane na bazie maceratu z pokrzywy na oliwie, masła shea, oleju kokosowego z dodatkiem miodu i mleka koziego. Mydło jest bardzo delikatne dla skóry, nie pieni się zbyt dobrze, więc pokusiłabym się nawet o stwierdzenie, że nadawałoby się do mycia twarzy. Ja użyłam go także do mycia pędzli i w tej roli spisało się całkiem dobrze, szczególnie do mycia małych pędzli do oczu, wykonanych z naturalnego włosia. Pędzelki były ładnie oczyszczone a jednocześnie mięciutkie i delikatne w dotyku.


Podsumowując, jestem bardzo mile zaskoczona kosmetykami marki Made by Natures. Są wykonane w 100% z naturalnych składników, bezpośrednio przed wysyłką. Każdy kosmetyk jest przebadany w laboratorium, więc mamy pewność, że nie zaszkodzi skórze. Ja chętnie przetestowałabym balsam do demakijażu, ale tym razem dla cery tłustej. Mydło truskawkowe powinno pachnieć obłędnie, więc też bym się skusiła. Jedynie peeling zostawił po sobie brudną łazienkę i mieszane uczucia. Działanie super, ale jest małe „ale”.
Wszystkie kosmetyki możecie znaleźć TU. Post postał we współpracy z marką Made by Natures, co nie oznacza, że to miało jakikolwiek wpływ na moją opinię.
Czy lubicie używać kosmetyków ręcznie robionych? A może sami kręcicie własne?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 Stazyjka , Blogger