12:49

8 najlepszych książek 2018 roku: poradniki i literatura piękna.


Moim celem na 2018 rok było przeczytanie 35 książek. Z żalem przyznaję, że nie udało mi się zrealizować tego postanowienia, ale i tak jestem z siebie dumna, bo udało mi się przeczytać więcej książek niż rok temu. Wybrałam te najlepsze, które według mnie powinien przeczytać każdy.
Zacznijmy od poradników. Zacznijmy od książki, która wywarła na mnie ogromny wpływ i którą już nie raz polecałam na blogu. Jest to „Chcieć mniej” Katarzyny Kędzierskiej. To książka, którą czyta się powoli, bo ciągle idzie się robić porządki :) I jest to taka książka, do której ciągle się wraca, bo ona daje kopniaka do działania, bardzo motywuje, pomaga uporządkować myśli i prawidłowo postawić priorytety. Idealna pozycja do czytania na początek roku, bo z nią faktycznie czujemy, że nowy rok może być nowym początkiem i nowym etapem w życiu.
Kolejny poradnik idealny do czytania w przerwie świątecznej to „Jak zostać Panią Swojego Czasu” Oli Budzyńskiej. Uczy zarządzania sobą w czasie, ale także pomaga ogarnąć planowanie. Bo w planowaniu nie chodzi o wypisanie listy rzeczy do zrobienia, tylko stworzeniu harmonogramu działań. Dużo przydatnych podpowiedzi, które ułatwiają życie. Z tą książką nawet najbardziej nieogarnięta osoba wprowadzi porządek w swoje życie.
Ostatnia książka to „Finansowy ninja” Michała Szafrańskiego. Mam ją od miesiąca i jeszcze nie skończyłam czytania, ale już teraz szczerze ją Wam polecam. Dzięki niej zrobiłam finansowy plan na 2019 rok, mam rozpisany finansowy plan realizacji jednego z moich marzeń. Nie wspominając już o budżecie domowym na grudzień, który z marszu rozjaśnił nam nieco naszą sytuację finansową. Teraz wiemy, gdzie rozchodzą się nasze pieniądze i staramy się trzymać je w ryzach. A ile jeszcze ciekawych i odkrywczych pomysłów zawiera ta książka! Pozycja obowiązkowa dla każdego, bo o pieniądzach mało się mówi, a na pewno nikt nas nie uczył nimi prawidłowo zarządzać.
Jeśli chodzi o literaturę piękną, kryminały oraz literaturę faktu, to chcę Wam polecić kolejne 5 pozycji, które wywarły na mnie ogromne wrażenie. Chyba nikogo nie zdziwię, jeśli powiem, że książka Williama P. Younga „Chata” stała się dla mnie książką roku 2018. Opowiada o spotkaniu głównego bohatera z Bogiem. Nie jest to książka o religijnej tematyce, raczej jest to książka filozoficzna, która w przystępny sposób mówi nam o miłości, cierpieniu, przeznaczeniu. O tym, jak przeżywać stratę bliskiej osoby i znieść niepowodzenia w życiu. Czytając tą książkę ciągle wypisywałam „mądrości” i cytaty i wyszło mi tego kilka stron w notatniku. Jeszcze o tej książce pisałam tu.
Dwie kolejne pozycje należą do literatury faktu i opowiadają o ciężkim życiu konkretnych osób w czasie tuż przed drugą wojną światową i w czasie jej trwania. Pierwsza książka to „Dziewczyny z Syberii” Anny Herbich. Bardzo wzruszające histrorie kobiet, które jako bardzo młode osoby, czasem nawet jako dzieci doznały okrucieństw reżimu radzieckiego i były deportowane do Syberii lub Kazachstanu. Pochodzę z Kresów i czytając tą książkę dziękowałam Bogu, że moją rodzinę to ominęło. Jedną z bohaterek, panią Weronikę znam osobiście ze spotkań młodzieży polonijnej z żołnierzami AK. Jest to niesamowicie silna kobieta, która całe swoje życie poświęciła na rzecz walki i Polskę, a teraz walczy o polskość na Kresach. Warto sięgnąć po tą książkę i poznać historie, w których jest mnóstwo nieuzasadnionej ludzkiej nienawiści i okrucieństwa, ale także pełno miłości, prawdziwych przyjaźni i piękna ludzkiej duszy.
Kolejny tytuł to „Nic nie jest w porządku” Krzesimira Dębskiego. Rodzinna opowieść o rodzicach autora, którzy przeżyli rzeź wołyńską. Takie okrucieństwo jest nie do wyobrażenia, a to działo się naprawdę. Najsmutniejsze jest to, że nikt za to nie odpowiedział, nikt nie przeprosił, ba! negują, że takie coś miało miejsce. Włosy stają dęba, jak myślisz, że ci ludzi mogą być uważani za bohaterów narodowych. Co do za bohater, który nocą zabija małe dzieci? Na tym Ukraina chce budować swoją tożsamość narodową? Ta książka nie rozdrapuje starych ran, bo póki nie będzie przeprosin i nie zostanie udzielone przebaczenie nic nie prawa się zagoić.
Kolejną trudną książką są „Służące” Kathryn Stockett. Już Wam o niej pisałam na Instagramie i dużo z Was polecało mi obejrzenie filmu. Zrobiłam to kilka dni temu i przyznam, że film jest wart uwagi, ale jak to często bywa, książka jest lepsza. Więc jeśli oglądałyście film i Wam się podobało, to warto też sięgnąć po książkę. Opowieść o relacjach pomiędzy czarnoskórymi służącymi a ich pracodawcami mocno wzrusza, bo uświadamiasz sobie, że to miało miejsce jakieś 50 lat temu. Co gorsze, w tamtym czasie jeszcze działał Ku Klux Klan i rząd nic z tym nie robił. Po przeczytaniu tej książki zrozumiałam, dlaczego amerykanie wciąż usilnie podkreślają, że nie są rasistami. Bo ich rodzice ewidentnie nimi byli, bo białe społeczeństwo nie zaprzątało sobie głowy problemami segregacji.



Post udostępniony przez Anastazja Kazak (@stazyjka)
Ostatnie polecenie na dziś to nie książka, tylko twórczość autorki, którą odkryłam właśnie w tym roku. Są to utwory Fannie Flagg. Ciepłe, przytulne i promieniujące dobrem. Miła odmiana po poprzednich trudnych lekturach. W książkach tej autorki jest zauważalny wątek, który pokazuje, że prawdziwa miłość, przyjaźń i dobro zawsze zwyciężą. Przeczytałam „Smażone zielone pomidory” oraz „Boże Narodzenie w Lost River” jednym tchem. Napisane prostym językiem, a mimo to kryją w sobie sporo mądrości. Na okres świąteczny mam już wypożyczone kolejne dwie książki tej autorki, bo w tym magicznymi okresie chce się czytać takie ciepłe, przepełnione dobrem lektury.
Jeśli czytałyście którąś z polecanych książek, to napiszcie w komentarzu swoje wrażenia od lektury. I pochwalcie się ile książek przeczytaliście w tym roku :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 Stazyjka , Blogger