19:51

Marka pod lupą: Le Café de Beauté.


Jestem z siebie niesamowicie dumna, bo od roku moja pielęgnacja bazuje na kosmetykach stricte naturalnych. Poznaję co raz to nowsze firmy kosmetyczne, które opierają swoje składy na roślinnych komponentach, które pozytywnie wpływają na moją skórę. Dziś przedstawiam Wam dwa genialne kosmetyki rosyjskiej marki Kawiarnia Piękności czyli Le Café de Beauté.


Krem mus do mycia twarzy. Do porannego oczyszczania twarzy staram się wybierać bardzo delikatne formuły. Preferuję właśnie formę kremu lub delikatnego musu do mycia mojej buzi. Krem mus marki Le Café de Beauté ma bardzo bogaty skład, w którym znajdziemy nie tylko ekstrakty ( ekstrakt z kwiatu neroli, ekstrakt z mandarynki czy wyciąg z oczaru wirginijskiego) ale także takie oleje jak olej ze słodkich migdałów, olej z pestek brzoskwini czy olej z mandarynki oraz witaminy z grupy B oraz witaminę C.

Jak sama nazwa wskazuje, krem mus ma bardzo kremową i delikatną dla skórę formułę. Świetnie myje skórę, nie pozostawia tłustej czy lepkiej warstwy. Odwrotnie, skóra jest nawilżona i odżywiona. Brak poczucia suchości i ściągnięcia. Kosmetyk jest delikatny dla skóry pod oczami i dla samych oczu, więc nic nie piecze i nie szczypie.
Kosmetyk jest polecany dla każdego rodzaju skóry i tu się całkowicie zgadzam się z producentem. Jest bardzo delikatny, więc skóra sucha i podrażniona będzie z niego zadowolona. Jednocześnie krem mus dobrze skórę oczyszcza, więc posiadaczki cer tłustych i mieszanych także będą uszczęśliwione. Do tego dochodzi wysoka wydajność kosmetyku, więc tym bardzo warto po niego sięgnąć. Ja ze swojej strony bardzo polecam ten kosmetyk i na pewno nie jest to moje ostatnie opakowanie.
Skoncentrowane serum do twarzy Witaminowy Koktajl. Bardzo ciekawy produkt, na który warto zwrócić uwagę, ponieważ skład ma epicki. Co ważne, serum nie dostajemy w postaci oleistej substancji tylko lekkiego żelu, który szybko się wchłania i nie pozostawia na skórze lepkiej czy tłustej warstwy. Do tego kosmetyk jest Eco Friendly oraz nie był testowany na zwierzętach.

  • Aqua, Aloe Barbadensis (Aloe) Extract, Citrus Aurantium (Neroli) Extract, Ananas (Ananas) Extract, Rubus Idaeus (Rasberry) Extract,Persea Americana (Avocado) Oil, Glycerin, Hydroxyethyl Acrylate (and) Sodium Acryloyl Dimethyl Taurate Copolymer, Tocopheryl Acetate (Vitamin E), Retinyl Palmitate (Vitamin A), Riboflavin (Vitamin B), Ascorbic Acid (Vitamin C), Nelumbo (Lotus) Essential Oil, Perfume, Benzoic Acid, Sorbic Acid, Dehydroacetic Acid, Benzyl Alcohol.

  • Serum nakładam zawsze na noc pod krem, a następnego dnia moja cera wygląda przepięknie. Jest promienista, pełna zdrowego blasku. Do tego skóra jest dobrze nawilżona, koloryt poprawiony i mimo trudności ze snem, skóra wygląda na wypoczętą i zregenerowaną. Serum nie zapycha i nie obciąża, więc śmiało mogę go polecić posiadaczkom cer tłustych i mieszanych. Lekka formuła jest odpowiednia dla cieplejszych dni, bo nie obciąża tak skóry jak olejki. Niestety, z tego też powodu nie jest tak wydajna. Moje opakowanie 30 ml po 1,5 miesiącach używania raz dziennie jest już na wykończeniu. Ale patrząc na cenę, nie jest najgorzej, więc warto się skusić.

    Marka Le Café de Beauté bardzo przypadła mi do gustu. Chętnie poznam inne ich kosmetyki. Jeśli macie swoich ulubieńców wśród produktów tej marki, to dajcie znać w komentarz, chętnie je przetestuję.

    Brak komentarzy:

    Prześlij komentarz

    Copyright © 2016 Stazyjka , Blogger