09:46

Niedzielnik: najlepsza książka lipca, czym odświeżam skórę w upały i wieczny remont.


Dawno już nie robiłam podsumowanie tygodnia, a mimo upałów i faktu, że prawie cały czas siedziałam w domu, tydzień okazał się bardzo owocny na wydarzenia, ciekawe książki i ulubieńców.

Wydarzenia:
Po pierwsze w poniedziałek zaczęłam realizowanie drugiego punktu z „Projektu 2023”. Jak na razie nie mogę zdradzić szczegółów, ale już w listopadzie zdradzę o co chodzi. Powiem szczerze, że jeszcze nigdy nie miałam tak szczegółowo rozpisanego planu działania na najbliższe lata. Trzymajcie kciuki, by udało mi się wszystko zrealizować, bo znając życie wszystko może się posypać mimo naszych starań.
W poniedziałek odbyło się kolejne bezpłatne szkolenie Jasona Hunta skierowane do blogerów. Tym razem było o zarabianiu, dowiedziałam się kilka bardzo ciekawych rzeczy, bo nigdy nie ukrywałam tego, że nigdy na blogu nie zarabiałam, ale chcę to robić i w planach mam, by to było jedno z głównych źródeł utrzymania się. Póki co idzie mi marnie, ale warto wierzyć w siebie i zawzięcie dążyć do celu.

W środę w końcu ruszyliśmy z remontem. Ekipa, którą najęliśmy do remontu naszej łazienki oraz wstawienia drzwi wejściowych raczyła zjawić się i zacząć coś działać. Co prawda na jako takim postawieniu drzwi się skończyło, bo znowu mają jakieś śmieszne wymówki czemu to oni nie pracują. W poniedziałek odbywamy ostatnią rozmowę i albo biorą się normalnie do pracy, albo rozwiązujemy umowę, które nawiasem mówiąc skończyła się z dniem 30.07 a remont tak i nie ruszył. I ja tu się pytam: czemu przyciągamy do siebie nieuczciwych ludzi? Czy wyglądamy na takich, których można oszukać, wejść na głowę i rządzić nawet w sytuacji gdzie to my jesteśmy klientami, płacimy pieniądze i mamy żądać?
Także w środę mój kochany Taty miał Urodziny i mimo odległości odbyliśmy naprawdę długą rozmowę przy stole (Rodzice przy swoim a my przy swoim). Czułam się jak bym była na rodzinnej biesiadzie, ale jednocześnie było mi smutno, że jesteśmy tak daleko od siebie i widzimy tak rzadko.
Ulubieńcy:
Ulubioną książką ostatniego tygodnia i chyba całego lipca ( no może równie dobra była Fannie Flagg) stała się „Ręka mistrza” Stephena Kinga. Kolejna świetna książka Mistrza. Jak zawsze pokazuje wewnętrzne problemy, rozterki i przemiany głównych bohaterów. Skrupulatnie opisuje ich historię życia, więc dlaczego w tym miejscu w jakim są i dlaczego zachowują się tak a nie inaczej. Psychologia wymieszana z horrorem i mistyką. Czytanie tej pozycji jest przyjemne i ciekawe, a książka wchłania bez reszty, więc łatwo jest zarwać nockę w towarzystwie tej książki. Nie będę opisywać wątek, bo adnotację można znaleźć w Internecie. Gorąco Wam polecam to świetne dzieło Kinga, idealna lektura na ciepłe letnie wieczory.

W upalne dni nawet zwykli ludzie powiększają się w rozmiarze (opuchnięcia nikogo nie szczędzą), co już mówić o ciężarnych. Już nie mieszcze się nie tylko w ubrania, ale także w buty, haha. Na całe szczęście dwa tygodnie temu zamówiłam klapki na stronie Renee i to był strzał w dziesiątkę. Obuwie okazało się bardzo wygodne, miękkie i wystarczająco szerokie jak na moją opuchniętą słoniowatą stopę 37 rozmiaru ;) Do tego pasują do większości sukienek, spodni i sukienek maxi. Polecam bardzo, ale uprzedzam, że już nie dostaniemy pięknych pudełeczek Renee , nad czym mocno ubolewam ;(

Jeśli chodzi o ulubieńców kosmetycznych, to przyznam szczerze, że malowanie twarzy w takie tropikalne upały nie wchodzi w grę. Jedyne czego pragnie moja cera, to ciągłe nawilżenie oraz odświeżenie. A więc bez mgiełek i wód termalnych ani rusz. I jeśli o toniku marki Cossi Fuleren już wspominałam na blogu, to o wodzie termalnej białoruskiej marki Bielita jeszcze na blogu nie wspominałam. Skóry po użyciu tej wody nie powinniśmy tonizować, a niektóre wody termalne tego od nas wymagają. Woda, jak i tonik dobrze odświeżają cerę w upały, nie pozostawiają lepkiej warstwy i pomagają cerę ochłodzić i złagodzić.

A Wy jak często używacie mgiełek i wód termalnych do odświeżenia cery? A może znacie jeszcze jakieś skuteczne patenty na odświeżenie cery?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 Stazyjka , Blogger