21:29

Top 3 polskich naturalnych marek, które chcę poznać.


Moje zainteresowanie naturalnymi kosmetykami tylko wrasta. Co prawda także chętnie poznaję koreańską pielęgnację. Stąd też moja „Wish lista” jest bardzo długa, a ja namiętnie zużywam zapasy, więc krótsza ona się nie robi. Postanowiłam, że po remoncie, jak życie nieco się ustabilizuje, postaram się sukcesywnie kupować i testować naturalne marki, które mam na swojej liście. Dlaczego właśnie te wybrałam? O wszystkim po kolei.

Hagi Cosmetics.

Od mniej więcej roku obserwuję tą markę i bardzo mi się podoba jej polityka, jakie produkty wprowadza na rynek. Po recenzjach widzę, że są to kosmetyki o wysokiej jakości, a czytając składy, jestem pewna, że się polubimy. Dla siebie wybrałam ochronną pomadę do ciała z masłem kakao (podobne mam Ministerstwo Dobrego Mydła), peeling do ciała z olejem z pestek śliwek (kolejna inspiracja produktem MDM?), naturalny krem rewitalizujący z roślinnym kompleksem detox oraz którąś ze świec.
GoCranberry.

Marka GoCranberry wzbudza moje zainteresowanie już od dłuższego czasu. Tylko moje nieskończone zapasy powstrzymywały mnie przed zakupem produktów tej marki. Niewielkie ceny, pozytywne opinie i dobra dostępność bardzo mnie przekonują do zakupu. Nie wspomnę też o składach, bo dzisiaj nie biorę pod uwagę kosmetyków nie naturalnych i organicznych. Na liście mam słynny płyn micelarny oraz olejek do demakijażu, do tego chcę przetestować piankę do mycia twarzy oraz rewitalizującą maskę do włosów zniszczonych modelowaniem i farbowaniem.
Iossi.

Kosmetyki polskiej marki Iossi ostatnio podbijają Internet. Wszyscy pokazują, chwalą za działanie, zapach, konsystencję itd. Stąd pomysł, by bliżej poznać produkty tej marki. Na pierwszy ogień na pewno pójdzie pasta do mycia twarzy Ryż i Kokos, także jestem bardzo zainteresowana witaminowym koktajlem pod oczy oraz któryś z ich serum. Dwa mi wpadły w oko, więc należy coś wybrać odpowiedniego dla cery tłustej.
Nie byłabym sobą, jeśli bym na tym poprzestała. Ale uważam, że przez 2018 rok i tak więcej nie przetestuję, a nawet tego jest zbyt dużo. A bardziej dalekosiężne plany robić nie ma sensu, bo i skóra się zmienia i nasze zapotrzebowania i wymogi też.
Jeśli używałyście któryś z wyżej wspomnianych kosmetyków, to podzielcie się w komentarzach swoimi opiniami. A może chcecie polecić jakiś inny kosmetyk tych marek, który u mnie mógł by się spisać, to także dajcie znać.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 Stazyjka , Blogger