20:37

Clinique Pep-Start – Recenzja zestawu.


Lubię kosmetyki różnorodne. Zdecydowanie częściej sięgam po kosmetyki o naturalnych, organicznych składach. Czasem jednak mam chęć przetestowania produktów takich jak Clinique, Estee Lauder, czy w planach mam bliższą znajomość z marką Kiehl’s i Origins. Skuszona pozytywnymi recenzjami, sięgnęłam po zestaw miniatur z serii Pep-Start marki Clinique. Czy zawiodłam się na tych kosmetykach i czy załuję zakupu? Odpowiedzi na te pytania znajdziecie w dalszej części.

Clinique Pep-Start 2-in1 exfoliating cleanser. Żel o lekkim kwiatowo-owocowym zapachu, który zawiera w sobie drobniusieńkie drobinki. Kosmetyk ma za zadanie oczyszczać cerę oraz złuszczać martwy naskórek. Idealnie się spisuje przy wieczornym oczyszczaniu. Domywa resztki makijażu, ale także pomaga usunąć olejek do demakijażu, bo ja nie lubię tłustego filmu na skórze. Poleciłabym go raczej posiadaczkom cery tłustej i mieszanej oraz tym, które chcą porządnie oczyścić skórę z resztek kremu BB czy makijażu super trwałego.
Clinique Pep-Start Eye Cream. Krem o dość lekkiej konsystencji, która jest w sam raz na panującą za oknem istnie letnią pogodę. Kosmetyk łatwo rozprowadza się na skórze, choć przyznam, że nie używam tej kuleczki do masażu, wolę wklepywać kremy w delikatną skórę pod oczami. Szybko się wchłania i nie zostawia lepkiej i klejącej się warstwy na skórze. Producent obiecuje rozświetlenie oraz zmniejszenie worków pod oczami. I chyba tym jest spowodowane lekkie mrowienie, które czułam. Skóra nie była ani zaczerwieniona ani podrażniona, ale mrowienie i takie lekkie pieczenie było wyczuwalne. Nie lubię czegoś takiego, więc na pewno nie skusze się na pełnowymiarowe opakowanie.
Cliique Pep-Start Hydroblur Moisturizer Cream. Krem nawilżająco-matujący, czy nie o tym marzy każda posiadaczka cery tłustej? Kosmetyk ma bardzo dziwną, lekko silikonową konsystencję, która świetnie wyrównuje strukturę skóry oraz lekko matowi. Krem idealnie nadaje się pod makijaż, więc używam go jako kremu na dzień. Makijaż trzyma się na nim wzorowo. Krem nawilża cerę, ale nie jest to głębokie nawilżenie czy jakieś inne działanie odżywczo-pielęgnacyjne. Zdecydowanie nie będzie Waszym ulubionym kremem do wieczornej pielęgnacji. W letnie upalne dni krem z serii Pep-Start jest sprzymierzeńcem skóry tłustej, więc chętnie skusze się na pełnowymiarowe opakowanie.
Jaki kosmetyk do pielęgnacji twarzy stał się Waszym ulubieńcem w ostatnim czasie? Szczególnie czekam na komentarze posiadaczek cery tłustej i mieszanej.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 Stazyjka , Blogger