21:24

Biorekonstrukcja włosa Vitaker: moje wrażenia po 6 tygodniach.

Parę tygodni temu pisałam na Instagramie, że jestem niezmiernie zadowolona ze stanu moich włosów. Nie zdradziłam wtedy, co zrobiłam z włosami, ale dzisiaj otworzę przed Wami wszelkie moje tajemnice.


Haireconstruct Vitaker jest to ekskluzywny kompleks 18 aminokwasów oraz keratyny. Formuła wnika głęboko do środka włosa tym samym naprawiając wszelkie szkody wyrządzone włosom przez koloryzację, ciągłe prostowanie lub używanie lokówki. Mamy natychmiastowy efekt, który utrzymuje się ok. 6-8 tygodni. Preparat nakłada się na włosy i po odczekaniu 30 minut jest „zapieczętowany” wewnątrz włosa za pomocą prostownicy. Zabieg jest bezpieczny dla kobiet w ciąży oraz karmiących piersią. Po więcej informacji odsyłam na stronę producenta (klik).
Od razu po zabiegu włosy są gładkie, lśniące, odpowiednio dociążone oraz sypkie. Generalnie, moje włosy są przeciwnością: końcówki fruwają i chętnie się plączą, więc nie ma mowy o dociążeniu i sypkości. Często nie są tak lśniące i gładkie. Lecz po wykonanym zabiegu włosy prezentowały się cudownie. Co ważne, efekt utrzymuje się do tej pory!
Po 6 tygodniach włosy wyglądają jakby wyszła prosto od fryzjera. Najbardziej cenię, że są wygładzone i sypkie, bo nigdy nie miałam tak pięknych i zadbanych włosów. Przed zabiegiem była użyta maseczka nawilżającą Vitaker Hydramax Therapy. Maska ma za zadanie głęboko nawilżyć włosy oraz wydłużyć efekt po zabiegu. I faktycznie tak działa, bo zakładam, że efekt od zabiegu utrzyma się minimum przez kolejne 3 tygodnie.
Pielęgnacja po zabiegu jest banalnie prosta. Musimy używać szamponów łagodnych bez SLS, jeśli chcemy długo cieszyć z efektów oraz maski z keratyną. I jeśli w kwestii szamponów mamy bardzo szeroki wybór i każda wybierze coś dla siebie. Jeśli chodzi o maskę, to polecam Wam maskę Kaypro Botu-cure. Genialnie włosy dociąża, wygładza i odżywia. Dzięki niej efekt utrzymuje się mi tak długo, bo maska faktycznie podbija działanie całego zabiegu. Maska włoskiej marki Kaypro jest do kupienia w hurtowniach fryzjerskich i może nie kosztuje najtaniej (ok. 50 zł za 500 ml), ale jest warta każdej złotówki. Polecam kupowanie na spółkę, bo ja przez te 6 tygodni zużyłam może 1/8 opakowania. Więc zapowiada się bardzo długa znajomość z tym kosmetykiem.


Ze swojej strony jestem bardzo zadowolona z wykonanego zabiegu i utrzymujących się efektów. Czy mogę polecić ten zabieg? Tak, jak najbardziej. Szczególnie jeśli wasze włosy są zniszczone po różnych zabiegach typu farbowanie z blond, trwała, częste korzystanie z lokówek i prostownicy.
Jeśli macie jakieś pytania, to śmiało piszcie. Na wszystkie chętnie odpowiem!
Follow my blog with Bloglovin

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 Stazyjka , Blogger