21:49

Blogmas #3: Czym pachną Święta?



Mandarynki, pierniki i żywa choinka. To pierwsze co przychodzi nam do głowy, gdy zadajemy sobie tytułowe pytanie. Ale dla mnie w Bożym Narodzeniu jest tyle magii (brzmi nieco paradoksalnie), tyle wspomnień, tylu uczuć, że nie może zamykac się tylko w tych kilku zapachach. Otworzę przed Wami odrobinkę siebie i pokażę, czym dla mnie pachną Święta.


Świece.


Przez prawie cały rok, pomijając upały palę woski i świece zapachowe. Uwielbiam widok migoczącego ognia, a świece dodają pomieszczeniu przytulności, poczucie komfortu i prawdziwej domowej atmosfery.

Yankee Candle Christmas Memories.

Jeden z najpiękniejszych świątecznych zapachów YC. Według producenta jest to zapach pierników, cynamonu i orzechów laskowych, według mnie czuć w nim także masę makową. Bez dwóch zdań zapach Bożego Narodzenia. Wprowadza tą atmosferę Wasz dom, więc polecam palić go w dniach najbliższych, bo pomaga przekuć męczące obowiązki gotowania, sprzątania i pakowania w rytuał przedświątecznych działań :)

Yankee Candle The Perfect Tree.

Zapach z nowej zimowej kolekcji Perfect Christmas o bardzo realistycznym zapachu świeżo ściętego drzewa. Wyczujemy tu nuty drzew iglastych (sosna, może jodła), kadzidło, drzewo cedrowe. Zapach jest intensywny, ale nie tyle, by dominować. Jest to raczej przyjemne tło, które wprowadza w świąteczny nastrój. Jeśli macie sztuczne drzewka, to zachęcam to zakupu tego zapachu, bo potrafi skutecznie zmylić Wasz nos.

Yankee Candle Spiced White Cocoa.

Ciekawy wielostronny zapach, w którem poza tytułowym kakao wyczuwamy także nuty korzenne, słony karmel i słodką wanilię. Zapach jest intensywny, ale nie przesłodzony i męczący. Jest pięknie wywarzony, przez nie jest płaską mdłą słodkością. Dla wszystkich uzależnionych od słodkości jest wręcz wskazany ;)

Yankee Candle Snowlake Cookies.

Słodkie apetyczne ciasteczne z lukrem, cynamonem i wanilią. Zapach nie jest mega przytłaczający i mdły, choć w moim odczuciu jest dość mocny. Dodatkowym plusem jest fakt, że nie znika odrazu po zgaszeniu kominka, lecz jeszcze długo jest wyczuwalny w pomieszczeniu. Zapach Snowlake Cookies jest mega aromatyczny, smakowity i zawiera 0 kalorii.

Perfumy.


Moim wyborem na grudzień, a pewnie także na styczen jest zapach Bath&BodyWorks Winterberry Wonder. Już o nim pisałam na blogu (klik). Idealny zapach na zimę: mocny, słodko-owocowy, otulający i czuć w nim jakieś piękne ciepłe nuty. Super wydajny i trwały: jest ze mną już drugi rok, a ja nawet 1/5 nie zużyłam. Ogólnie gorąco polecam zapachy BBW, można znaleść całkiem piękne i nietandetne zapachy.

Zimowe napoje.


I nie chodzi mi o grzaniec, choć bez niego nie wyobrażam sobie bożonarodzeniowych jarmarków. W grudniu szczególnie często sięgam po aromatyczne kawy, herbaty i oczywiście kakao. Ostatnio zakochałam się w kawie marki Five O’clock o zapachu „Śliwka w cynamonie”. Piękny zimowy aromat słodkiej śliwki przyłamany cierpkością dobrej kawy. Na popołudniowy relaks z książką jest wręcz stworzona i konieczna do szczęścia. Dla miłośników herbaty mogę polecić cudo z Green Hills Listopadowa Rozkosz. Czarna herbata o bardzo intensywnym zapachu miodu, anyżu i estragonu zniewala i podporządkowuje. Herbatka nie wymaga dodawania cukru, bo jest słodka sama w sobie, do tego obecność nietypowych składników typu estragon, szałwia czy kopru włoskiego dodaje herbatce tego pazura i niepowtarzalności.

Jak zawsze zapraszam do odwiedzenia dziewczyn:





A czym dla Ciebie pachną Święta?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 Stazyjka , Blogger