sobota, 14 października 2017

Dlaczego nie lubię jesieni?

Na blogach ostatnio pełno jest postów uwielbienia jesieni. Wszyscy rozpisują się, jak są szczęśliwi, jak uwielbiają jesienne kolory, ciepłe szaliki, długie wieczory itd. Ja zdecydowanie nie należę do tego grona. Postanowiłam napisać post o tym, dlaczego jesień jest moją najmniej kochaną porą roku i będę moją postawę argumentować! 



1. Uwielbiam lato!
Banalny argument, ale chodzi mi o to, że należę to tej kategorii osób, które marzą o całrocznym lecie. Nie ukrywam, że moim pragnieniem jest życie w ciepłym klimacie, najchętniej wybrałabym Hiszpanię lub Californię! Jesień natomiast kojarzy mi się właśnie z końcem mojej ulubionej pory, kiedy dzień się skraca, temperatura spada a słońce już tylko świeci, ale nie grzeje!
2. Jestem zmarzluchem.  
Trzy warstwy ubrań, żeby nie zmarznąć! Jak można to lubić?! Wiem, że większość uwielbia jesienną mode, ja natomiast nie potrafię ubrać się  ładnie a zarazem ciepło. Plus nie lubię nosić ciężkich butów. Noga przegrzewa się, plus łatwo o odciski. Nie, to nie dla mnie!
3. Czapki i szaliki mnie gryzą(((
I nie chodzi tu o tanie materialy, nawet najbardziej miękka wełna potrafi spowodować podrażnienia. Od wszystkich tych ciepłych swetrów, szalików a szczególnie czapek swędzi mnie wszystko! Drapię się niemiłosiernie, a to nie jest przyjemne. Alergii nie mam, więc to bardziej taki dyskomfort psychiczny, że muszę mieć to wszystko blisko przy skórze.

    4. Długie wieczory – senne wieczory!

Wizja przyjemnych wieczorów z herbatą i książką przy zapalonej świeczce, zawinięta w koc… To tylko wizja, prawda jest taka, że już o 18:00 chcę iść spać. Jestem senna i marudząca, więc najczęściej moje przytulne wieczory kończą się drzemką przechodzącą w nocny sen. I kiedy tam celebrować chwilę przy książce i herbatce? No i zapomniałam, nie lubię pić herbaty.
5. Nie lubię pić herbaty:)
Nie że jej całkowicie unikam, ale poprostu jakoś mnie do niej nie ciągnie. Wolę kawusię z mlekiem. Ona mnie i ogrzewa i pobudza, dopieszcza kubki smakowe, poprawia humor. A kawa nie kojarzy się z jesienią, ona jest dobra o każdej porze dnia i roku!
 6. Pada deszcz.
Zauważyłam, że wszyscy podkreślają, jaka ta jesień jest piękna! No przez dwa-trzy tygodnie jest, a później jest szara, bura, nijaka. A głównie deszczowa! Ten zimny, wszędzie przenikający deszcz, on jest okropny! Piękne, różnokolorowe liście to tylko kilka tygodni radości, a deszcz może gościć bardzo często, do samej zimy!
Wymieniać mogę bez końca, ale to są takie pierwsze skojarzenia! Nie chcę nikogo przekonać, że jesień jest brzydka, bo nie o to chodzi! Każdy lubi to, co mu bliżej do serca leży i to jest fajne. Ja tylko chciałam argumentować, dlaczego nie lubię tej pory roku! Bo mogło wyglądać, że to wygłupianie się i chcę wyglądać na taką, co wszystkim przeciwstawia się! Nie miałam tego na myśli, mam swoje zdanie i swoje gusta, i tyle))))
 

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Szablon stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.