poniedziałek, 11 września 2017

Puszenie się włosów-co powoduje i jak tego uniknąć?

Jeśli jesteście ze mną od dłuższego czasu, to napewno wiecie, że ciągle walczę z puszeniem się włosów. Moje kosmyki należą do włósów średnioporowatych w stronę wysokoporowatych z tendencją do puszenia się i rozdwajania. Do ujarzmienia włosów stosowałam olejki, mgiełki i nic mi nie pomagało. Do mojej głowy coraz częściej wkradały się myśli o zakupie prostownicy! Na szczęście przyczyna została wykryta jeszcze przed zakupem tego piekielnego urządzenia! Teraz tą wiedzą chcę podzielić się z Wami, bo zbliża się jesień i wilgotność powietrza potrafi platać figle.

Jednym z głównych powodów puszenia się włosów są humktanty. Na nich właśnie skuspie sięw  tym artykule.  Powiem szczerze, zawsze się w tym gubiłam i myliłam je z emolientami. Jak się okazało, właśnie humektanty powodują puszenie się naszych włosów, szczególnie tych wysokoporowatych.

Teraz nieco wyjaśnię o co chodzi z tą kategorią substancji. Jak się okazało, składniki te powodują zatrzymanie wody w naszych włosach (czytaj nawilżnie) przy odpowiedniej temperaturze otoczenia działają odwrotnie do efektu zamierzonego. Nasze włosy puszą się jeszcze bardziej, bo humektanty są wstanie wiązać wodę z powietrza.
Do tych substancji należą:
·         Propylene Glycol
·         Glycerin
·         Butylene Glycol
·         Gluconolactone
·         Hyaluronic Acid
·         Miód
·         Aloes
·         Mleczko pszczele

Sama przypadkowo odkryłam, że moje włosy nie lubią miodu. Więc unikałam go w komsetykach do włosów. Ale zamiast tego, żeby sprawdzić do jakiej kategorii należy miód i odkryć, że działaniem jest podobny do wyżej wymienionych substancji, to ja wręcz szukałam w składzie aloesu, kwasu hialuronowego czy gliceryny. Jak się okazuje to był mój wielki błąd. Muszę w tym miejscu zaznaczyć, że humektanty puszą włosy jedynie nałożone w postaci kosmetyku bez spłukiwania. Jako składniki szamponów, odżywek czy wcierek na skalp idealnie nawilżają włosy czy skórę. Ale nigdy jako mgiełka czy odżywka b/s (szczególnie na włosach wysokoporowatych).
Paradoksem humektantów jest fakt, że są wręcz wskazane dla włosów suchych i zniszczonych, czyli wysokoporowatych. Ale nałożone w nieodpowiedniej ilości czy postaci przynoszą więcej szkód niż pożytku. Co ja radzę w tym wypadku? Zdecydowanie odradzam wszelkie mgielki i i odżwyki bez spłukiwania. Jeśli chodzi o maski i odżywki, to posiadaczki włosów wysokoporowatych powinny szukać kosmetyków emolientowo-humektantowych, bo wtedy włosy będą jednocześnie i nawilżone i odżywione (nie mylimy tych pojęć ;)) Czysta maska aloesowa czy miodowa może spowodować, że nasze kosmtyki będą szorstkie i napuszone. Jutro będzie recenzja z dwoma fajnymi maskami dla naszego rodzjau włosa, więc proszę o cierpliwość ;)
Czytacie składy kosmetyków do włosów? Sprawia Wam to problemy czy śmigacie niby doktor habilitowany chemii?

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Szablon stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.