czwartek, 21 września 2017

Jesienna wishlista: perfumy, biżuteria i śliwowy peeling.

Od kilku tygodni towarzyszy nam istnie jesienna pogoda. Ja już zrobiłam jesienne porządki w szafie i wyciągnęłam ciepłe ubrania. Do tego zrobiłam jesienną listę zadań i wyznaczyłam cele na najbliższe trzy miesiące. Nie mogło się obejść i bez nowej wishlisty :)

1. Śliwkowy peeling do ciała z Ministerstwa Dobrego Mydła kusi mnie niesamowicie. Wszystkie moje koleżanki, które miały ten kosmetyk, zachwalały jego zapach i działanie. Pora wypróbować! Macie doświadczenie z kosmetykami tej marki? Na co jeszcze warto zwrócić uwagę?

2. Szczoteczka soniczna DermaFuture. Przyznam szczerze, że miałam zamiar kupić Foreo Luna, ale po przeczytaniu recenzji Michała zdecydowałam się na tańszy odpowiednik firmy DermoFuture. Jeśli działanie szczoteczek jest identyczne, to nie widzę sensu przepłacać 300 złotych.
3. Wełniany sweter z warkoczowym splotem. Okazuje się, że znalezenie dobrego swetra o klasycznym splocie graniczy z cudem. Szukałam już chyba we wszystkich sklepach i nic. Jeśli znacie, gdzie kupię sweterek podobny do tego ze zdjęcia, to koniecznie dajcie znać w komentarzach! Bo jaka jesień bez wełnianych milusisch ubranek :)
4. Zapach Michaela Korsa Sexy Amber. Najpiękniejszy zapach jaki można tylko sobie wybrać jesienią. Ciepły, kobiecy, romantyczny, otulający! Cudo zamkniete w prostej lakonicznej buteleczce. No i na swoje usprawiedliwienie dodam, że obecnie nie mam żadnego "ciepłego" zapachu w swojej kolekcji, tylko same kwiatowe lekkie zapachy. No i Chanel, ale ona raczej na wyjścia pasuje ;)
5. Nowy laptop. Mój staruszek co raz częściej szwankuje i wykazuje swoje niezadowolenie, gdy go zmuszam do pracy. Nie wybrałam żadnego konkretnego modelu, ale wiem, że powinien być lekki, raczej mniejszy niż standardowe 15 cali i mieć metaliczną obudowę, bo takie laptopy są najpiękniejsze! Ot taka prawdziwa blondynka, komp wybiera według koloru, żeby do manicure pasowało! :)
6. Bransoletka z kryształkami. Widziałam podobną w marce Michael Kors i Pandorze. Ciągle nie mogę zdecydować, którą wybrać, ale zdecydowanie na coś się skuszę. Mam trzy miesiące na podjęcie decyzji! :)
Moja lista jest krótka, bo chwilowo mam przesyt kosmetyczny i ubraniowy. Nic mi w oko nie wpadło i ostatnio jestem bardzo wybredna i w sklepach prawie nic mi się nie podoba. Jeśli taki stan potrwa najbliższe kilka miesięcy, to portfel zatańczy rytualny taniec z radości. 
Tworzycie swoje własne wishlisty? Realizujecie później swojej zachcianki? Bo ja przyznam, że odkąd robię swoje listy marzeń, realizuję je w 80%, a to zawsze lepiej niż nic :)

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Szablon stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.