sobota, 1 lipca 2017

Zaczynam wszystko od nowa (zamiast powitania).

Zamiast słów powitania chcę pokrótce opowiedzieć o moim uczestnictwie w Meet Beauty Conference i olśnieniach, jakich wtedy doznałam. Już na początku maja wiedziałam, że rezygnuję z mojego starego bloga, ale nie miałam zielonego pojęcia, co mam robić dalej. Czy odejść z blogosfery i zaprzestać blogowania, czy zakładać nowego bloga. A jeśli już zaczynać od nowa, to jak nie popełnić starych błędów. Pytań mnóstwo, odpowiedzi brak. Ale o wszystkim po kolei.


Po wielkich przebojach, użeraniu się z Instagramem i innych drobnych niedogodnościach dostałam zaproszenie na Meet Beauty Conference. W tym roku spotkanie trwało dwa dni i było połączone z targami kosmetycznymi Beauty Days. Na takich wydarzeniach najważniejsze dla mnie są spotkania. Po roku znów się zobaczyłam z moją kochaną Anetą z bloga cosmeticosmos.pl. Spędziłyśmy te dwa dni na babskich ploteczkach, dzieleniu się doświadczeniem w blogowaniu, żarcikach i ciągłym śmiechu! I jeśliby nie pomysłowość Anety, to pewnie nocowałabym na dworcu! (no skąd ja miałam wiedzieć, że drzwi do hotelu były otwarte i zamiast ciągle naciskać na dzwonek trzeba było mocniej szarpnąć drzwi i wejść do środka!?) Także poznałam kilka fajnych dziewczyn, które są mega pozytywne, motywujące i chce się takimi osobami otaczać.

Konferencja obfitowała w wykłady, które zapewniały ogromną dawkę wiedzy i motywacji. A niektóre dla mnie w pewnym stopniu okazały się przełomowe. Najbardziej cenne były wykłady Natalii z bloga jestrudo.pl, Ani z anwen.pl o tworzeniu własnej marki, master class Karoliny Zientek (jeśli nie znacie, to musicie zobaczyć jej charakteryzacje, które robi na swoimi YouTube kanale) no i rzecz jasna wykład Jasona Hunta. Tomka podziwiam od dawna, ale posłuchać go na żywo to inna bajka! Nigdy 1,5 godziny wykładu nie zlatywały mi tak szybko. I tu będzie krótka historia, która wszystko zmieniła.



W maju oznajmiłam znajomym blogerkom, że kasuję stary blog i zakładam nowy. Prawie wszystkie mówiły, że żal starych tekstów, czytelników, sił i czasu, jakie poświęciłam na pisanie. Ale ja intuicyjnie wiedziałam, że muszę to zrobić, choć niepewność ciągle mnie męczyła. Po wykładzie Tomka nabrałam odwagi, poszłam i poprosiłam o wspólne zdjęcie. Coś tam do niego powiedziałam o jego książkach i wyszło tak, że przyznałam się o mojej blogowej porażce. I co mi powiedział? „Kasuj bloga i zaczynaj od nowa! To nie ma sensu i zobaczysz, że to będzie Twoja najlepsza blogowa decyzja” Powiedział to, co chciałam zrobić, ale trochę się bałam. Po tej krótkiej rozmowie wszystko mi się w głowie rozjaśniło i wiedziałam co mam robić z moim blogiem: i tym starym i tym nowym.

Nie sama rozmowa zmieniła moje podejście do blogowania. Ale także dwie książki Tomka, kilka podcastów o SEO, szybki kurs obróbki zdjęć i z taką wiedzą można wyruszać w nową podróż na nowym statku, choć pod starą nazwą ;) I czuję, że będzie to wspaniała przygoda!

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Szablon stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.