piątek, 14 lipca 2017

Palenie może być dobre.


O tym, że palenie papierosów szkodzi zdrowiu wie każdy. I to nie poddaję wątpliwości. A palenie wosków zapachowych może być dobre? No jasne, że może! Dodają klimatu, otaczają zapachem, tworzą niesamowitą atmosferę! Mimo że lato nie wydaje nam się idealną porą na palenie świec czy wosków, na rynku jest mnóstwo niesamowicie ciekawych, typowo letnich zapachów. Kilka moich ulubionaych pokażę w dzisiejszym zestawieniu :)


Tobacco Flower.

Jeśli oceniać po nazwie, to wosk u mnie nie miał szans. Ale w rzeczywistości jest to ciekawy, nietuzinkowy zapach. Mocny, rzeźki, ze słodką nutą kwiatów. Dominuje tu zapach kwiatów tytoniu, które mało w czym przypominają zapach wszystkim dobrze znanej używki. Dodatkowo czujemy delikatny aromat jaśminu, cytrusów, bambusu oraz lekki korzenny zapach, według opisu producenta jest to anyż i korzeń imbiru. Bardzo ciekawe połączenie, które porywa i fascynuje jak na sucho tak i w paleniu.

Peony.

Uwielbiam kwiat piwonii (co można stwierdzić po zdjęciach) za jego wygląd, zapach i delikatne, istnie kobiece kolory. Nie mogłam przejść obok zapachu Yankee Candle Peony. Jest 100% odzwierciedlenie prawdziwego aromatu kwiatu piwonii. Moc wosku jest ogromna, więc trzeba uważać. Delikatne nosy mogą nie wytrzymać :) Dal mnie ideał, bo zapach długo utrzymuje się w pomieszczeniu i jest wydajny. Do tego zapach jest mega realistyczny, więc miłośniczki piwonii nie mogą nie kochać tą świecę :)

Delicious Guava.

Przecudny owocowy mix. Poza tytułową guawą są dobrze wyczuwalne nuty mango, brzoskwini i cytrusów. Świeżości dodaje także zapach bergamotki. Wszystko razem daje słodko-orzeźwiający koktajl zapachów. Moc jest wręcz zabójcza, w stylu Passion Fruit Martini, ale przy otwartych oknach nikt mdłości nie dostanie :)

Beach Flowers.


Latem jak i wiosną, bardzo często sięgam po kwiatowe zapachy. Beach Flowers jest kolejnym mocarzem w tym zestawieniu. Szczególnie polecany w otwartych lub dużych pomieszczeniach. Mieszanka lilii, hiacyntów i tuberozy daje poczucie luksusu i wyjątkowości, taka dobra restauracja przy plaży, zatopiona w kwiatach i słońcu.

Napa Valley Sun.

Zapach wręcz kultowy w kolekcji Yankee Candle. Ciepła, skąpana w słońcu dolina nasiąknięta zapachem traw, ziemi, wanilii i bursztynu – tak właśnie pachnie ten sampler. Moc jest dobra, ale niezbyt intensywna, raczej deliaktne tło, gdy siedzicie na balkonie z lampką wina, podziwiacie zachód słońca i jest tak błogo! Naprwadę mega romantyczny i przyjemny zapach.

Wild Sea Grass.

Ciekawy rzeźki zapach, gdzie świeżość trawy jest wymieszana i zróważona słodyczą owoców. Choć muszę zaznaczyć, że są tu nuty cytrusowe, ale coś słodkiego (może mandarynka?) też jest wyczuwalna przez mój nos. Zapach jest idealny na upalne dni, których w tym roku jest strasznie mało.

A Wy lubicie czasem popalić? Jak Ktoś ma odwage się przyznać, to śmiało piszcie w komentarzach! :)

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Szablon stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.