Lista rozwijalna

Moja kolekcja zapachów: Lanvin, Marc Jacobs, Valentino, Yves Rocher.

Witam wszystkich bardzo cieplutko!
Od pewnego czasu choruję na perfumy. Mam przedługaśną listę marzeń i co gorsze, ona ciągle się powiększa. Uwielbiam czytać o perfumach, słuchać ich aromatów i wyobrażać sobie, do jakiej okazji pasuje właśnie ten aromat. Mimo mojego zamiłowania, moja kolekcja nie jest zbyt duża. Chociaż tu udało mi się zachować umiar :)

Zacznę może od mojej wielkiej miłości, od zapachu, o którym już nie raz pisałam na blogu – Lanvin Eclat D'ARPEGE. Delikatny, ciepły i kobiecy. Pełno w nim kwiatów, świeżości i wiosny. Noszę go w ciągu całego roku, bo idealnie mnie opisuje. Ciekawe, niebanalne opakowanie przyciąga wzrok. Nie można mu zarzucić słabej trwałości, na mojej skórze wytrzymuje przez cały dzień, a nie mam w przyzwyczajeniu wylać na siebie połowę opakowania. Polecam młodym kobietom, które lubią uwodzić swoją delikatnością, wręcz dziewczęcością! Mój nos najbardziej wyczuwa kwiatowe nuty piwonii oraz wisterii, ale także zielonej herbaty oraz świeżości liści. Nuta bazowa, która dodaje przytulności to moje kochane słodkie piżmo, które znajduje się prawie w każdym zapachu z tego zestawienia :)
Nuty zapachowe:
- nuta głowy: liście krzewu cytryny, zielony bez
- nuta serca: wisteria, zielona herbata, kwiat brzoskwini, piwonia, osmantus
- nuta bazy: biały cedr, słodkie piżmo, bursztyn

Valentina Acqua Floreale marki Valentino była moim wielkim marzeniem odkąd pojawiła się na rynku, czyli od 2013 roku. W 2015 dostałam to cudenko na Urodziny od Rodziców. Zapach bardzo kobiecy, kwiatowy, pełen życia, miłości i spełnienia. Nie powiem, że jest delikatny i lekki. Kojarzy mi się z piękną młodą kobietą, która jest ambitna, zna swoja wartość, akceptuje swoją kobiecość i seksualność. Uwielbiam go nosić, gdy chcę dodać sobie pewności siebie oraz wyeksponować swoją kobiecość. Jest zauważalny przez mężczyzn, więc zwróćcie na niego uwagę ;)  Zapach jest dość trawały, ja na sobie go wyczuwam przez ok. 7-8 godzin, więc mi tego w pełni wystarcza. Jak sama nazwa wskazuje, w tym zapachu królują kwiaty: jaśmin, tuberoza, kwiat pomarańczy, mimoza.
Nuty zapachowe:
- nuta głowy: bergamotka, kwiat pomarańczy
- nuta serca: neroli, mimoza, tuberoza, jaśmin
- nuta bazy: paczula, ambra
Rok po Valentinie do mojej kolekcji dołączyła Daisy Dream Marc Jacobs. Delikatny lekki zapach, który miał mi towarzyszyć wiosną i latem okazał się wielkim rozczarowaniem. Sam zapach jest cudny, smakowita mieszanka owoców i kwiatów, ale trwałość jest tak słaba, że zapach staje się absolutnie niewyczuwalny już po paru godzinach. Odrazu po nałożeniu zapachu czujemy przyjemną woń jerzyn, liczi, gruszki i wody kokosowej. Po kilkunastu minutach czujemy kwiatowe nuty – wisterię i jaśmin. Niestety po godzinie zapach ulatnia się, więc mała perfumetka z zapachem jest nam niezbędna. Czuje się zawiedziona i napewno więcej nie skusze się na ten zapach.
Nuty zapachowe:
- nuta głowy: jeżyna, grejpfrut, gruszka
- nuta serca: jaśmin, śliwka liczi, niebieska wisteria
- nuta bazy: białe drzewa, piżmo, woda kokosowa

Kolejne perfumy też dobrze znacie, bo już nie raz je pokazywałam. Jest to Pur Desir de Pivoine. Nie wiem komu przyszło do głowy wycofać ten zapach, bo jest piękny! Mimo swojej mono składnikowości, zapach nie jest płaski i nieciekawy. Zapach jest pudrowy, dość mocno wyczuwalny i trwały, ale nie duszący i przyprawiający o ból głowy. Dla miłośniczek piwonii był idealny. Mam nadzieję, że firma Yves Rocher pójdzie po rozum do głowy i ten zapach wróci!
Wodę toaletową Apple Roxanne możecie dostać w sklepach Golden Rose. Są to tanie odpowiedniki słynnych zapachów. Ja mam wersję a’la Chanel Chance. Zapach jest bardzo intensywny, cieżki i trwały. Nie mogę narzekać na jakość, bo za tak śmieszne pieniądze zapach jest całkiem nieźle skopiowany. Nie zalatuje alkoholem, a zapach zmienia z czasem pokazując swoją wielostronność. Zdecydowanie czuć w nim cytrusy, jaśmin i paczuli. Wolę ten zapach na wieczór, lub na chłodne zimowe dni, bo jest otulający i ciepły. Podam nuty zapachowe oryginalnego perfumu Chance, bo zapachy pokrywają się prawie całkowicie z jedynym wyjątkiem. Mój nos nie wyczuwa w nim delikatnych nut hiacyntu, zbyt mocno wyczuwalne są cytrusy i jaśmin, które nieco przytłoczają resztę nut.
Nuty zapachowe:
nuta głowy: cytrusy, hiacynt, różowy pieprz
nuta serca: wanilia, jaśmin, irys
nuta bazy: paczula, wetiweria

W delikatne letnie dni nie można obejść się bez mgiełki zapachowej. Odkąd mam Waikiki Beach Coconut z Bath&Body Works, jest to mój numer jeden na upalne dni. Słodki, tropikalny i istnie letni! Świetnie trzyma się na skórze, jest trwały i wyczuwalny, ale nie duszący. Mój ilubiony kokos w towarzystwie tropikalnych owoców jest świetnym dodatkiem do luźnych letnich strojów i nastrojów! Polecam te mgiełki, bo są trwałe i mają ogromny wybór zapachów. Akurat jest promocja, więc warto wejść powąchać :)
Co prawda do mojej kolekcji dołączyły jeszcze dwa zapachy, ale mam je jedynie dwa tygodnie i nie wyrobiłam o nich własnego zdania. Za mało były w urzytku, ale napewno jeszcze o nich wspomnę przy innych okazjach!
Lubicie perfumy? Jak duże macie kolekcje? A może znacie coś z mojej gromadki? Chętnie poczytam o Waszych ulubieńcach oraz o preferowanych nutach zapachowych!

Buziaczki, pa!!!! 

14 komentarzy :

  1. Valentina ma piękny zapach, mimo, że lubię poznawać nowości, to bardzo często do niej wracam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też po nią bardzo chętnie sięgam!

      Usuń
  2. Nie wiedziałam, że GR ma perfumy? :) Ja chyba nie mam takiego swojego zapachu na zawsze, lubię je zmieniać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja myślę, że obecnie moim zapachem na dłuższą metę jest Eclat. Ale człowiek się zmienia i myślę, że po kilku latach bedę kochać już jakiś inny zapach! :)

      Usuń
  3. Nie znam żadnego z tych zapachów :) Ja ostatnio jestem zakochana w La Vie Est Belle, które kupiłam sobie na święta :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wąchałam i jest cudny. Też bym się na nie skusiłam, ale ostatnio w moim otoczeniu sporo osób go używa! :)

      Usuń
  4. Myślę, że ta egzotyczna mgiełka by mi przypadła do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli masz okazję, to radze powąchać! Piękny kokos w otoczeniu tropikalnych owoców, cudo! :)

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. No niestety Marc Jacobs jest za słaby, żeby nazwać go perełką :(

      Usuń
  6. o bardzo fajna kolekcja, w sumie nie znam żadnego z tych zapachów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Szczególnie radzę powąchać Eclat i mgiełki z BBW :)

      Usuń
  7. Chyba muszę spróbować mgiełek z Bath&Body Works - wszyscy je zachwalają i dobrze byłoby sprawdzić na sobie :) Miałam ten zapach piwoniowy z Yves Rocher. Na kimś mi się podoba, ale na mnie nie mogłam go w ogóle wytrzymać :( Pozdrawiam, www.youcancallmeann.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musisz, bo zapachy maja cudne i przebijają nie jedne perfumy! Szkoda, że Tobie się nie spodobała piwonia :)

      Usuń

Dziękuję za każdy komentarz i chwile spędzone na moim blogu! Jest to dla mnie bardzo ważne, bo dodaje sił i chęci do dalszego działania!
Jeśli zaobserwowałeś mojego bloga, daj znać! Nie wykluczone, że się odwzajemnię ;)

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka