Lista rozwijalna

Jak kupować na wyprzedażach i nie zwariować – 8 moich rad.

Witam wszystkich bardzo cieplutko!
Temat minimaliżmu i rozsądnych zakupów już były nie raż podejmowany na blogu. Styczeń jest trudnym miesiącem dla zakupoholika, bo promocje kuszą! Jak nie dać się zwieść marketingowym sztuczkom, a jednocześnie uzupełnić szafę? Oto moje kilka rad, które przetestowałam na sobie w trakcie ostatnich dwóch wielkich wyprzedaży sezonów!

1. Przejrzyj szafę.
Bez listy nie ma co iść na zakupy, bo napewno pod wpływem impulsu kupimy mnóstwo nie potrzebnych ubrań. Najlepiej sprawdzic czy cała nasza „baza” jest z dobrym stanie i nie potrzebuje wymiany. Następnie zastanowić się jakie ubrania szczególnie spodobały się nam w ostatnie tygodnie/miesiące i z czym mamy zamiar je nosić. W moim przypadku jest to marynarka o dłuższym kroju, która idelanie będzie pasowała nie tylko do dżinsów, ale także do sukienek a nawet szortów latem.
2. Poszukaj wymarzone modele w sieci.
Nie lubię kupować ubrania przez internet, bo nie mam pewności, czy nada rzecz będzie dobrze na mnie wyglądała. Oglądam w internecie asortyment niektórych sklepów np. Mango, Zara, Reserved, Massimo Dutti a następnie wyruszam do centrum handlowego i przymierzam wybrane modele. Tym samym nie łażę bez celu po sklepach i nie oglądam wszystko co jest w sprzedaży. Ograniczam pokusy jak tylko mogę. Plus taka strategia zaoszczędzi nam sporo czasu.
3. Zrób listę interesujących Ciebie sklepów.
Jak już pisałąm wyżej zaoszczędzi to Twój czas, a także nie pozwoli kupić nieplanowanej rzeczy. Ważne jest wysegregowanie sklepów, gdzie jakość oferowanych ubrań nas nie zadowala. Nie tylko zaoszczędzimy sobie nerwów z kolejnym rozlazłym po praniu t-shirtem, ale także zrobimy świadomy wybór i rozsądny zakup. Jeśli tak każdy postąpi, to sklep przed wizją bankructwa będzie musiała podnieść jakość swoich ubrań.
4. Mierz wyżej.
Wyprzedaże to doskonały czas na szukanie ponadczasowych fasonów z wyższej półki za to za przystępną cenę. To idelany czas, żeby skusić sie na porządne klasyczne buty, torebkę czy droższe markowe dżinsy. Ja właśnie mam w planach odwiedzenie kulku sklepów, w których ubrania bardzo mi się podobają, ale ceny nie są na moją kieszeń. Ale przy promocjach -50% i wyżej już mogę sobie pozwolić kupić sobie kilka wypatrzonych modeli.
5. Nie cena jest tu ważna.
„Jaka fajna bluzka i cena tylko 19,99!”. I nie ważne, że rozmiar nieco za mały, kolor jakiś strasznie dziwny, krój absolutnie nie pasuje do Twojej sylwetki i jeszcze skład to tani poliester i posłuży jedynie miesiąc. Ważne, że 19,99! A może lepiej idelanie dopasowana bluzka w Twoim kolorze z naturalnych materiałów i za 69,99. Tak, znacznie drożej, ale będziesz pewna, że założysz ją nie jeden raz, że wyglądasz w niej na milion dolarów a jej skład sprawi, że przetrwa znacznie dłużej niż jedno pranie!
6. Bądź bezwzględna!
Jeśli coś Ci w danym ubraniu nie pasuje, to nie masz powodów aby to przynieść do domu. I nie może być wymówki, że wyjdziesz teraz z pustymi rękoma. Lepiej nic nie kupić, niż byle co. A jeśli już taki podejrzany ciuch prześlizgnął się do Twojego domu i nie podoba się domownikom i Tobie już też nie do końca, to postaraj się o zwrot. Niestety z tym jest co raz trudniej, więc warto pyatć o taką możliwość.
7. Dobre towarzystwo jest ważne.
Czasem rada podczas zakupów jest nam niezbędna. My, kobiety, jesteśmy takie niezecydowane! Postaraj się wybrać osobę, która ma podobny gust co Ty. Bo nie ma nic gorszego niż osoba ubierająca się zupełnie inaczej niż Ty i próbójąca udzialać Ci modowych porad. Nigdy się nie dogadacie a jeszcze się pokłócicie!
8. Wyprzedaże to sport wyczynowy!
Ubierz się wygodnie, by nie spędzać nie wiadomo ile w przymierzalni! Załóż wygodne buty, bo napewno kilka sklepów musisz odwiedzić, a i kolejki do kas w te dni są nader długie. Skorzystaj z szatni z centrum handlowym i nie zapomnij o wodzie, bo odwodniony mózg źle myśli, a irracjonalne zakupy są nam do niczego!
Chyba o niczym nie zapomniałam i wymieniłam wszelkie tricki, które sama stosuję. W najbliższe dni pokaże Wam moje zakupy wyprzedażowe. Mam nadzieję, że jeszcze dopadne do kilku perełek z mojej listy.
A Wy już po czy przed zakupami? Jakie macie plany wyprzedażowe?
Buziaczki, pa!

15 komentarzy :

  1. Ja mam w planach zakup butów i płaszcza na (może jeszcze tą) następną zimę ;) Niestety, póki co moje rosnące rachunki oddalają mnie od realizacji planu, ale nie dam się! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pogoda jest nieprzywidywalna, więc ciepły płaszcz może okazać się bardzo przydatny nawet wczesną wiosną! Trzymam kciuki, żeby się udało!

      Usuń
  2. Ja zawsze oglądając ubrania zastanawiam się, do czego i na jakie okazje jestem w stanie to założyć. Twoje porady bardzo praktyczne ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja nigdy nie piszę listy zakupów tylko wchodzę do sklepu i wiem co potrzebuje.
    Trafny post na pewno wielu osobą się przyda ;)
    Obserwuje- Czekam na kolejne posty !!!
    Zapraszam do mnie -klik

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo i ciesze się, że dołączyłaś do nas:)

      Usuń
  4. Ja w tym roku wszystkie rzeczy z listy kupiłam przez internet, przymierzyłam w domu, zrobiłam selekcję i bez problemu oddałam, co mi nie pasowało. Jestem bardzo zadowolona, bo kupiłam same perełki dobrej jakości :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobre rozwiązanie, ale ja lubię rzecz dotknąć przed tym jak załozyć, więc ne bardzo lubię zakupy przez Internet, bo to taki kot w worku :) A w jakich sklepach on-line robiłaś zakupy? :)

      Usuń
  5. Nie kupuję w zwykłych sklepach, jeżeli już coś kupię to zazwyczaj na vinted albo w sh ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A gdzie najczęściej robisz zakupy? Może masz do polecenia jakieś fajne sklepy on-line? :)

      Usuń
  6. Bardzo użyteczny wpis! Mam dokładnie to samo podejście co Ty w punkcie drugim :)
    Już dawno nie byłam na zakupach odzieżowych bez listy, od jakiegoś czasu robię zakupy dokładnie tak jak Ty radzisz i moja szafa zaczyna wyglądać coraz bardziej sensownie.
    Ostatnio przeszukuję internet i kupuję buty na cały sezon wiosenno-letni,dopóki są dostępne przecenione modele z poprzednich sezonów. Jak zwykle wszystkie moje buty ząb czasu dotknął w tym samym momencie ;/
    Ja od czasu do czasu wpadam do TK Maxx. Z reguły wychodzę z pustymi rękami, ale czasem trafię coś dla siebie bardzo dobrej jakości i po sieciówkowych cenach :)
    Masz uroczy organizer na biżuterię.

    OdpowiedzUsuń
  7. Wyprzedaże... Kocham i nienawidzę ich jednocześnie! Większość Twoich rad stosuję z powodzeniem od dawna :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz i chwile spędzone na moim blogu! Jest to dla mnie bardzo ważne, bo dodaje sił i chęci do dalszego działania!
Jeśli zaobserwowałeś mojego bloga, daj znać! Nie wykluczone, że się odwzajemnię ;)

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka