Lista rozwijalna

Projekt Denko: październik-listopad 2015.

Witam wszystkich bardzo cieplutko!
Jescze daleko nam do końca miesięca, a moja torba na puste opakowania już jest przepełniona. Najwyższy czas pogrzebać w tej siatce i pokazać Wam kosmetyki, których używałam w przeciądu ostatnich kilku miesięcy!

Jama ustna:
1.       Pasta do zębów Ziaja szałwiowa. Kapitalna pasta, dobrze pielęgnuje nasze ząbki i dziąsła. Ma przyjemny, lekko miętowy zapach, naturalny skład i jest tania, więc polecam ją gorąco i sama do niej wrócę!
2.       Płyn do płukania jamy ustnej ColgatePlax Deep Clean. Dla mnie taki sobie, bardziej wolę te miętowe wersje, bo słabo odświeżał. Ale generalnie płyny Colgate są moimi faworytami, tylko akurat ta wersja średnio mi się podoba.
Ciało:
1.       Żel pod prysznic Le Petit Marseiliais Kasztan i pistacja. Porażka! Podejrzewam, że natrafiłam na podróbkę, bo już używałam żelu o tym zapachu w domu moich teśсiów i tak go polubiłam, że kupiłam sobie dwa opakowania. Po pierwsze dziwny zapach, bardzo delikatny i absolutnie nie pachniało pistacjami, a miało. Po drugie konsystencja, bardzo lejąca się, przez co komsetyk był strasznie niewydajny. Wustarczył nam na trzy tygodnie, gdzie normanie żele schodzą nam przez dwa mesiąca! Plus żel nie chciał się pienić. Byłam strasznie zawiedziona, bo kosmetyk miał być bardzo fajny, a tu taki bubel. Mamy jeszcze jedno opakowanie i boje się go otwierać!
2.       Emulsja do higieny intymnej Lactacyd. Dobry kosmetyk i robił to co należy. Odświeżał, delikatnie mył i nie podrażniał. Ale niczym szczególnym nie wyróżniał się. Nie był lepszy od emulsji z Ziaja lub BeBeauty czy Faciele. Powrotu nie planuję, ale i tak uważam ten kosmetyk za godny uwagi!
3.       Antyperspirant Balea Invisible. Na początku kosmetyk spisywał się niemal idealnie: miał piękny zapach, dobrze chronił i prawie nie brudził ubrań. Ale niestety przez ostatnie kilka tygodni stosowania jego działanie zmieniło się, bo bardzo słabo chronił, pokilku godzinach od aplikacji już można było czućnieprzyjemny zapach i to w sytuacja bezstresowych. Mam mieszane uczucia na jego temat, podejrzewam, że do antyperspirantów w kulce tej firmy nie wrócę.
4.       Pianka do golenia Isana. Tym razem wersja z jabłuszkiem. Uwielbiam i nie raz o tych piankach pisałam. Obecnie zdradzam z męskimi piankami Nivea, ale zapewne do niej wrócę!
5.       Krem do depilacji Sensitiv Isana. Coraz gorszy jest mój stosunek do tego typu kremów. Jestem wielką fanką kremów z Eveline, tego w różowym opakowaniu i tylko on mi pasuje. Co dotyczy kremu z Isana, to denerwuje mnie czas oczekiwania, bo wynosi ok.20 minut. Na opakowaniu pisze, że mamy go trzymać maksymalnie 10 minut. Ale on nie działa po tym czasie i to jest wkurzające! Nie polecam i smam więcej nie kupię!
Włosy:
1.       Yves Rocher Anti-Pelliculaire Shampoo. Bardzo dobry kosmetyk, więcej pisałam o nim TU. Napewno spróbuję innych samponów tej serii, a może i do tej przeciwłupieżowej też wrócę!
2.       Love2mix maska z efektem laminowania z mango i awokado. Pisałam o niej TU. Dobrze nawilża i wygładza włosy, ładnie pachnie i jest wydajna. Niestety bez szału i podejrzewam, że od niej nie wrócę tylko dlatego, że chcę przetestować ogrom kosmetyków do włosów. Mimo to gorąco ją Wam polecam!
3.       Suchy szampon Batiste. Działanie jak przy każdej innej wersji zapachowej, więc tak samo dobre. Zapach jest super, ale chyba i tak wolę wersję  XXL Volume.W użyciu już mam kolejne opakowanie, tym razem wersję kwiatową!
Kolorówka:
1.       Róż Silky Touch Blush. Mój pierwszy róż! Był to odcień delikatnej brzoskwini, idelany na wiosnę i lato. Po trzech latach intetnsywnego stosowania sięgnął dna. Róż jest mocno napigmentowany, jedwabisty ale mimo wszystko dobrze współpracuje z innymi kosmetykami. Dobry jako pierwszy róż, bo za tą cenę lepszego nie znajdziecie!
2.       Pomadka Elixir nr 05. Super jakość i koszmarne opakowanie! Mimo to przyjemnie się jej używało, dobrze nawilżała więc w sezonie jesienno-zimowym była niezastąpiona. No i bardzo neutralny kolor idealny na codzień, taki brudny róż z domieszką beżu. Szkoda, że pomadki były zastąpione serią Glossy Temptation, bot e nowe nie są tak kremowe i nawilżające!
3.       Baza pod cienie Artdeco. Po trzech latach stosowania zgętniała i zrobiła się mega tępa. Trzymała moje tłuste powieki w ryzach przez ok. 5-6 godzin, więc szału nie ma. Jest nieco gorsza od mojej obecnej bazy, o której jeszcze napiszę na blogu, więc nie planuję powrotu. Wiem, że u dziewczyn z “normalnymi” powiekami zdaje egzamin na 5, więc mogę ją Wam polecić!
Inne:
1.       Peeling enzymatyczny do twarzy z Biochemii Urody. Pisałam o nim w poście z bublami (klik). Nie widziałam żadnych efektów po jegu działaniu, więc nie polecam. Ale chyba posiadaczki cer suchych i normalnych byłyby zadowolone. Moja skóra potrzebuje czegoś bardziej mocnego. Więc ten kosmetyk nie dla mnie.
2.       Świeczka Ikea o zapachu jagody ze śmietanką. Super świeczka, już trzecie opakowanie jest w użyciu, więc gorąco polecam!
Takie moje Denko. Nieco tego się nazbierało. Mocno ograniczyłam zakupy, więc dobrze mi idzie minimalizacja zapasów! Jeszcze pare miesięcy i wyjdę na zero! Trzymajcie za mnie kciuki!
Znacie te kosmetyki? Co lubicie, a co nie polecacie?

Buziaczki, pa!

9 komentarzy :

  1. Bardzo lubię tą pastę Ziaji, dawno nie widziałam jej w sklepach. Dziwna sprawa z tym żelem :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja ta paste kupuje w sklepach firmowych Ziaji!

    OdpowiedzUsuń
  3. Mi się bardzo podoba świeczka o zapachu poziomki mmm :) ale inne wersje zapachowe chętnie wypróbuje

    OdpowiedzUsuń
  4. mowisz o Ikea? ja od nich uwielbiam kokosa, wlasnie musze dokupic nowy komplet!

    OdpowiedzUsuń
  5. Niestety nie znam tych produktów.

    OdpowiedzUsuń
  6. Znowu same nieznane kosmetyki))))

    OdpowiedzUsuń
  7. Maska z efektem laminowania mnie zaciekawiła:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Maska jest dobra i sklad bardzo ciekawy, wiec moge ja polecic!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz i chwile spędzone na moim blogu! Jest to dla mnie bardzo ważne, bo dodaje sił i chęci do dalszego działania!
Jeśli zaobserwowałeś mojego bloga, daj znać! Nie wykluczone, że się odwzajemnię ;)

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka