Lista rozwijalna

Świąteczne sprzątanie – projekt Denko 2014.


Witam wszystkich bardzo cieplutko!
Dzisiaj po kilku dniach pisania tego postu przychodzę do Was z ostatnim w tym roku Projektem Denko. Nazbierało się tego całkiem sporo, więc bez zbędnego przeciągania zaczynamy!

Ciało:
1.       Żel pod prysznic Original Source Coconut. Nie raz już pisałam o tych żelach i jeszcze raz powtarzam, że bardzo je lubię. I napewno jeszcze nie raz do nich wrόcę! Ten ma bardzo piękny zapach kokosa, nie taki sztuczny i mdły a bardzo naturalny i smakowity!
2.        Żel pod prysznic Balea Atem Pause z olejkiem Ylang-Ylang. Kosmetyk ma piękny perłowy kolor, gęsto kremową konsystencję, przez co jest bardzo wydajny. Zapach ma ładny, perfumowany i zarazem delikatny! Bardzo polecam go wyprόbować jak i inne żele tej firmy!
3.       Żel pod prysznic The Body Shop Ginger Sparkle. Pisałam o nim w poście z ulubieńcami (klik). Mega zapach, dobra wydajność i koszmarne opakowanie!
4.       Alverde Dusch-Peeling  Kokos i Lotos. Fajny żel z prawdziwymi wiόrkami kokosowymi! Zapach troche kwaśny, taki orzeźwiający. Co prawda jako peeling spisał się słabo. Dla mnie taki zbędny kosmetyk w łazience. Więcej nie kupię, bo znam lepsze zdzieraki.
5.       Krem do depilacji Eveline 9w1. Zawiera w składzie olejek arganowy i niby przez to ma mniej podrażać. W sumie w rzeczywistości tak i jest. Ale na opakowaniu także pisze, że działa w ciągu 3 minut, co jest totalnym kłamstwem! Nawet po 15 minutach nie wszystkie włoski dobrze schodzą. Ja nie mam czasu żeby tyle stać z nakremowanym nogami. Więc dla mnie totalny bubel! O wiele lepiej się sprawdza krem Eveline w rόżywym opakowaniu, ktόry serdecznie Wam polecam!
Włosy:
1.       Odżywka Garnier Ultra Doux Awokada i Karite. Bardzo fajna odżywka, ktόra dobrze odżywiała moje włosy, ale nie stała się moją ulubienicą, więc dalej szukam odpowiedniej odżywki dla moich włosόw. Jeśi nic nie znajdę, to napewno jeszcze do niej wrόcę. Napewno każdy musi ją sobie przetestować, bo dużo komu przypada do gustu!

2.       Bania Agafii specjalny balsam-aktywator wzrostu włosόw. Pisałam o nim TU i TU oraz pojawiła się w przepisie z peelingiem do skόry głowy. Nic szczegόlnego, więc kolejnego opakowania napewno nie kupię. Złego też nic nie poczyniła, ale wydawać na nią nawet te kilka złotych też by się nie chciało.
3.       Suchy szampon Isana . Bardzo fajny szampon, teraz stosuję Batiste i powiem wam, że rόżnicy nie widzę. A biorąc pod uwagę cenę ( Isanę możemy kupić na promocji za 5.99 zł), to dla mnie szmpon z Rossmanna okazuje się hitem! Napewno kupię kolejne opakowanie, bo bardzo dobrze się spisuje w swej roli! Polecam do wyprόbowania!
Twarz:
1.       Płyn do demakijażu z bawełną Czysta Linia. Jak już wiecie jestem wielką miłośniczką tej marki, szczegόlni kosmetyki do twarzy. Płyn bardzo dobrze usuwa makijaż, nie szczypie i nie podrażnia oczy oraz jest bardzo wydajny, no i wiadomo ma niska cenę. Niestety jest niedostępny w Polsce nad czym bardzo mocno ubolewam.
2.       Żel do mycia twarzy Love Natur z Oriflame. O dziwo bardzo dobry żel, nie ściągał cery po użyciu, dobrze mył ale niestety jest niewydajny, bo straczyło mi go jedynie na troche ponad miesiąc użytkowania. Wątpię że do niego wrόcę, bo mam w palanach przetestowanie jeszcze normaderm oraz zakup dużego opakowania mydełka z Clinique.

3.       Pasta liście manuka z Ziaja. Pisałam o nim TU i zdania nie zmieniłam, więc zapraszam to przeczytania recenzji)))
4.       Krem matujący Idealna Cera z Czystej Linii. Dobrze matowił, średnio nawilżał. Jest to taki przeciętny kosmetyk, więc nie ma co ubolewać, że jest on niedostępny.
5.       Krem nawilżająo-matujący 25+ z Ziaji. Nie rozumiem dlaczego nim tak wszyscy się zachwycają! Bardzo przeciętnie nawilża, podkład bardzo źle się trzyma, na dodatek czasem mόgł zapychać. Nie byłam z niego zadowolona, więc napewno do tego kremu już nigdy nie wrόcę.
Zęby:
1.       Pasta ekologiczna Ecodenta. W poście, w ktόrym pisałam o mojej szczoteczce elektrycznej wspominałam, że od dłuższego czasu nie używam więcej past z zawartością fluoru. Na temat teorii o szkodzie tego pierwiastka możecie poczytać w internecine, ja natomiast skupię się na tej paście. Szczerze, to jest ona taka sobie, słabo się pieni, więc można sobie uszkodzić emalie. Nie polecam, bo jest naprawdę słaba.

Kolorόwka:
1.       Puder Stay Matte z Rimmela w odcieniu 005 Silky Beige. Bardzo jedwabisty puder, bardzo drobno zmielony, nie tworzy efetku “ciasteczka” na twarzy, ale zarazem słabo matowi. Na mojej tłustej cerze radzi przez ok.4 godziny i już muszę dokładać kolejną warstwę. Przez to nie był moim ulubieńcem i bardzo się cieszę, ż e po 2,5 roku w końcu sięgnął dna. Dla skόry normalnej i mieszanej będzie w sam raz, posiadaczkom cery tłustej zdecydowanie odradzam!

2.       Kamuflaż Alverde odcień 002 Beige. Tak dużdobrego słyszałam o tym produkcie, że poprosiłam mamę by przywiozła mi go z pagi, gdy była tam na wycieczce. Niestety nie zauważyła że kosmetyk był już zepsuty. Gdy go otworzyłam, to w środku był wymacany, na dodatek bardzo śmierdział a konsystencja była bardzo kleista, jak plastylina. Ani razu go nie użyłam, a bardzo chciałam wyprobować ten kamuflaż. Chyba będę musiała go kupić przy najbliższej okazji pobytu w drogerii DM.
3.       Tusz Lovely Pump Up. Pisałam o nim w moich ulubieńach, super tusz za super cenę. Jeśli jeszcze go nie miałyście, to mega polecam!
No i to całe moje Denko! Trochę tego się nazbierało, więc z radościąwywalam duży worek pustych opakowań! Nawet nieco miejsca w szafie przybyło!

5 komentarzy :

  1. Też mam tłustą cerę i nic co z nią związane nie jest mi obce :) Pastę Ziaji znam i lubię, ale warto z nią uważać, bo może wysuszać zbyt często stosowana. Kremów Ziaji nie tykam, parafina na mojej skórze to masakra - zapycha i jeszcze raz zapycha. Jestem ciekawa gdzie kupujesz Czystą Linię?

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam dobry dostep do kosmetykow rosyjskich ;) plus kuzynka studiuje w Sankt Petersburgu)))

    OdpowiedzUsuń
  3. używałam tylko tego produktu Ziaji :)

    OdpowiedzUsuń
  4. znam kilka wykończonych przez Ciebie kosmetyków ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kaprysek, a co konkretnie mialas?

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz i chwile spędzone na moim blogu! Jest to dla mnie bardzo ważne, bo dodaje sił i chęci do dalszego działania!
Jeśli zaobserwowałeś mojego bloga, daj znać! Nie wykluczone, że się odwzajemnię ;)

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka